czwartek, 9 lipca 2015

Firma remontowa - biznes to czy pasja?

    A może jedno i drugie, prowadząc już dwudziesty rok moją poznańską firmę remontową wydawać by się mogło że stało się to już dla mnie nudną codziennością, szarą rutyną, zajęciem z przymusu, wręcz przeciwnie, każdego dnia pomimo zajmowania się bardzo absorbującymi sprawami firmy, wstawania o piątej, najpóźniej o szóstej rano, później całym dniu w ruchu, obsługi logistycznej przedsięwzięcia remontowego, załatwiania roboty papierkowej i korespondencji mailowej z klientami czy przygotowywania kosztorysów ofertowych często do późnej nocy, odczuwam satysfakcję, robię dokładnie to co uwielbiam, tj. dokonuję zmian i metamorfoz w mieszkaniach u moich klientów, koordynuję działania firm współpracujących; elektryka, gazownika, stolarza, szklarza, projektanta wnętrz czy parkieciarza, zajmowanie się profesją która stała się częścią mojego życia to urzeczywistnienie moich pasji; projektowania, architektury wnętrz, majsterkowania, remontowania.


Prowadząc jakąkolwiek działalność usługową, aby można ją nazwać profesjonalną i przyjazną klientowi, nie może się w niej nie zawierać choćby najmniejszy pierwiastek właśnie pasji, 


jeśli będzie to tylko sam biznes i profit, które naturalnie są motorem do działania każdej firmy, popadniemy w rutynę i wyobcowanie, prócz fachowości, obeznania ze sprawdzonymi i też nowatorskimi technikami świadczenia usług, nie może zabraknąć tego ważnego elementu, stanowiącego większą wartość niż pieniądz czyli pracy, która stanowi doskonałe pole do samorealizacji i wzbogacania człowieka, czy pieniądz uszczęśliwia, fakt nie można bez niego żyć, ale to praca uszczęśliwia.
Rozwijać się czy pozostawać w okowach pewnych przyzwyczajeń, otóż to pierwsze, wysoka kultura pracy, zaangażowanie, idealna organizacja, kompleksowość usług remontowych, wszechstronna pomoc w zagadnieniach związanych z technologiami i materiałami z szeroko pojętej wykończeniówki i remontów wnętrz czy elementarna uczciwość, tego oczekuje dziś klient, dla rzemieślnika jest to robota na pełnych obrotach, bo jeśli taką nie będzie, o odniesieniu sukcesu trudno myśleć.

Zysk nie może być najważniejszy dla usługodawcy, jest oczywiście istotny, ale musi się równoważyć z chęcią tworzenia, 


przekształcania zamierzeń, planów i też marzeń inwestora remontującego i wykańczającego wnętrza swojego mieszkania czy domu w rzeczywistość, tylko takie podejście wykonawcy zagwarantuje jemu pełnię satysfakcji, a inwestorowi stuprocentowe ukontentowanie.
Cóż to za zawód wykończeniowiec, czy można być z niego dumnym, nie jest ani ważniejszy ani też mniej ważny od zawodu prawnika albo też sprzątaczki, jest tak samo potrzebny, a w wyniku specjalizacji poszczególnych profesji zawierających się w ogólnie rozumianej wykończeniówce i remontówce otrzymuje dziś nowy wymiar, po szarych dziesięcioleciach prl-u, kiedy to np. o malarzu, tynkarzu czy hydrauliku krążył niesprawiedliwy obraz fachowca, który nie stroni od alkoholu, wszystkie zawody wykończeniowców znów zyskują na prestiżu, jak to było przed drugą wojną światową, można je dumnie nazywać zawodami rzemieślniczymi.

Czy można być jednocześnie rzemieślnikiem i biznesmenem, 


absolutnie tak, jedno nie wyklucza drugiego, pamiętać jedynie należy o zachowaniu proporcji, zdrowego rozsądku oraz a jakże, etyce zawodowej i etosie pracy.
Moje przedsiębiorstwo remontowe obsługuje drobną klientelę, wykonuje kompleksowe renowacje wnętrzarskie w Poznaniu i okolicach, od projektu przez obszerne doradztwo po wykonawstwo od A do Z, mieszkań do wykończenia ale też do generalnego remontu.

Wojciech Gośliński

http://www.abartremonty.pl